AferyPolacy wściekli na TVP. „To 4,5 miliona mogło pójść na psychiatrie dziecięcą”

Polacy wściekli na TVP. „To 4,5 miliona mogło pójść na psychiatrie dziecięcą”

TVP właśnie ogłosiło, że na Sylwestrze Marzeń wystąpi znany amerykański zespół. Internauci są oburzeni, że Telewizja Polska przeznaczyła aż tak dużą sumę pieniędzy na opłacenie ich występu. TVP zapłaci 4,5 miliona złotych za występ „Black Eyed Peas”, oczywiście z podatków. 

Sylwester Marzeń od kilku dni jest tematem bardzo głośnym. Cała afera rozpoczęła się w chwili rezygnacji Mel C z występu na imprezie organizowanej przez TVP. Wokalistka zamieściła w swoich mediach społecznościowych oświadczenie w którym poinformowała fanów, że nie pojawi się w Zakopanem.

Jej decyzja była motywowana różnicami światopoglądowymi, które dzielą ją z Telewizją Polską. Teraz TVP ogłosiło nową gwiazdę. Na scenie Sylwestra Marzeń ma pojawić się znany amerykański zespół „Black Eyed Peas”.

TVP zapłaci 4,5 miliona złotych za występ Black Eyed Peas

Poruszenie wywołała kwota, którą TVP ma zapłacić znanemu zespołowi za występ na scenie w Zakopanem. „Black Eyed Peas” ma zgarnąć aż milion dolarów, czyli około 4,5 miliona złotych za udział w wydarzeniu!

Internauci są oburzeni zachowanie Telewizji Polskiej i zwracają uwagę, że w tak trudnych czasach, nie powinni wydawać tak dużych pieniędzy na występ amerykańskiego zespołu. Na profilu TVP w mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo negatywnych komentarzy.

– Dlaczego usuwacie komentarze? Powtórzę raz jeszcze, nie wspieram was, a te miliony mogły być wydane na cel przydatny Polakom. Szczególnie w czasach wysokiej inflacji – komentuje rozzłoszczony internauta.

– Marnotrawstwo 4,5 miliona złotych. To mogło pójść na psychiatrie dziecięcą – dodaje kolejny.

– Milion dolarów z naszych pieniędzy, ale dostaliście 2,7 miliarda, więc możecie sobie rozpieprzać forsę, bydlaki. Przyjdzie na was czas rozliczenia – czytamy w jednym z wielu komentarzy.

Jak widać, większość Polaków wolałaby przeznaczyć tak dużą kwotę na inny cel. Złość jest podsycona aktualnym stanem naszego państwa, szalejącą inflacją i oczywiście faktem, że za występ zapłacą zwykli obywatele ze swoich podatków.