Afery„Rolnik szuka żony”. Zuza o aferze screenowej „przedstawiono na mój temat bezpodstawne...

„Rolnik szuka żony”. Zuza o aferze screenowej „przedstawiono na mój temat bezpodstawne pomówienia”

Zuza z „Rolnik szuka żony” wraca do afery screenowej. Kobieta opowiada jak było i twierdzi, że Mateusz kłamie. Ten wątek w dziewiątej edycji programu, był niezwykle istotny w sprawie relacji Mateusza z jego kandydatkami. Po tym zdarzeniu rolnik odesłał wszystkie kobiety do domu.

Ostatnia edycja „Rolnik szuka żony” była niepowtarzalna. Pierwszy raz na świecie doszło do połączenia, aż czterech par. Po zakończeniu programu okazało się, że powstała także piąta para, którą tworzy kandydatka Mateusza i kandydat Klaudii. Miłości w programie nie znalazł tylko jeden z rolników, Mateusz. Odesłał on wszystkie kandydatki do domu po aferze screenowej. W finałowym odcinku programu, kandydatki miały okazję skonfrontować się z Mateuszem. Mężczyzna nieustannie zarzucał im nieszczerość. Do rąk Mateusza miały trafić screeny z rozmów między kobietami, które podobno w rozmowach między sobą obrażały rolnika i jego rodziców. Zdaniem uczestniczek, taka sytuacja nie miała miejsca. Zuza wraca do tego tematu w swoich mediach społecznościowych.

Zuza chce zakończyć spekulacje na ten temat

– Z racji tego, że wiele osób nadal interesuje się i drąży „aferę screenową” chciałabym przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie i zakończyć spekulacje na ten temat. Niestety przedstawiono na mój temat bezpodstawne pomówienia, tym samym szkodząc mojemu wizerunkowi. Z Karoliną utrzymywałam kontakt lecz zaczęłyśmy się kolegować przed przyjazdem na gospodarstwo (…) Oskarżenia rzucane przez Mateusza nie pokrywają się kompletnie z tym co znajduje się w naszych konwersacjach. Widziałam, że stworzono nawet wersję o podsłuchach w pokoju – nawet gdyby był w pokoju nie ma mowy, że Mateusz mógł usłyszeć o czymś, o czym mówił, ponieważ miałam zarówno o gospodarstwie, rodzicach oraz nim bardzo dobre zdanie, więc nie ma możliwości, abym mogła coś takiego powiedzieć w programie lub kontaktując się z dziewczynami (…) a jeśli chodzi o wersje przegrzebania telefonu – nawet, gdyby to zrobił, nie znalazłby nic takiego w telefonie żadnej z nas. Karolina w programie mówiła, że żałuje, że mi zaufała, gdyż wtedy znałyśmy się krótko i słysząc to, co mówi Mateusz, pomyślała, że jestem bardzo fałszywa i musiałam na jej temat nakłamać Mateuszowi. Z tego, co mi wiadomo, dzień wcześniej zapytał dziewczyn, czy któraś ma ze mną kontakt. Karolina przyznała się do tego, że utrzymuje ze mną kontakt i wydaje mi się, że na tej podstawie reszta została wyssana z palca (…) Myślę, że Mateusz poczuł się bezkarnie, kiedy odpadłam z programu, zrzucając całą winę na mnie. (…) Screenów, o które nas posądzono, nigdy żadna z nas nie zobaczyła i mam wrażenie, że tak naprawdę nikt nigdy nie widział, z wyjątkiem Mateusza. Niestety miał więcej do powiedzenia przed kamerami niż do nas, co skutkowało tym, że więcej dowiadywałyśmy się, oglądając telewizję niż podczas pobytu w gospodarstwie. Wiele zostało przeobrażone, przeinaczone (…) Wydaje mi się, że wszystko został to zmyślone jako pretekst, aby nie wybrać żadnej (…) Jeśli chodzi o całą sprawę, mam jasne dowody na swoją niewinność – komentuje całą aferę Zuza w swoich mediach społecznościowych.

Rolnik szuka żony afera screenowa Zuza Mateusz grudzień 2022

Rolnik szuka żony afera screenowa Zuza Mateusz grudzień 2022