AferyMajka Jeżowska trafiła do szpitala przez deser?

Majka Jeżowska trafiła do szpitala przez deser?

W mediach pojawiła się informacja o pobycie piosenkarki w szpitalu, miała ona trafić na SOR w związku ze swoim złym samopoczuciem. Co się właściwie wydarzyło?

Internet obiegła informacja, że Majka Jeżowska trafiła do szpitala z niepokojącymi objawami, jej znajomi zareagowali na nagle pogarszający się stan wokalistki. W kwietniu tego roku, piosenkarka trafiła do szpitala co było związane ze złymi wynikami badań, przebywała tam kilka dni, co powoduje, że takie doniesienia są jeszcze bardziej niepokojące. Portal Pomponik informuje, że powodem nagłej wizyty gwiazdy w szpitalu miało być zatrucie deserem.

– Majka Jeżowska obudziła się z wielką ochotą na kogel-mogel. Szybko przyrządziła sobie ten prosty deser i zaczęła załatwiać swoje sprawy. Niestety, w ciągu dnia zaczęła się fatalnie czuć – pisze Pomponik.

Lekarze mieli rozpoznać u wokalistki zatrucie bakterią salmonelli. Media donoszą o alarmujących objawach, jakich miała doświadczyć Majka Jeżowska, m.in. nudności, zawroty głowy i gorączka.

Informacja okazała się nieprawdziwa, gwiazda dementuje plotki i nie ukrywa złości spowodowanej rozprzestrzeniającym się fake newsem. Wokalistka miała wziąć udział w konferencji Fame MMA, nie czuła się najlepiej tego dnia i zdecydowała, że zostanie w domu z wnukiem, doniesienia o jej pobycie w szpitalu są nieprawdziwe.