GwiazdyBeata Kozidrak usłyszała wyrok. Będzie sprzątać ulice przez prawie rok?

Beata Kozidrak usłyszała wyrok. Będzie sprzątać ulice przez prawie rok?

Beata Kozidrak będzie sprzątać ulice przez okres dziesięciu miesięcy? Tego chciał prokurator. Jesteśmy świeżo po wyroku sądu.

To ciąg dalszy sprawy, która miała miejsce niemal rok temu. To wówczas Beata Kozidrak prowadziła samochód pod znacznym wpływem alkoholu.

Pierwsza rozprawa sądowa w tej sprawie odbyła się w maju. Beata Kozidrak podczas majowej rozprawy sprawiała wrażenie skruszonej, wręcz podłamanej. W sądzie przepraszała i zapewniała, że zdaje sobie sprawę z powagi czynu, jakiego się dopuściła. Kara była następująca: grzywna w wysokości 50 tys. zł, świadczenie pieniężne w wysokości 20 tys. zł na rzecz funduszu postpenitencjarnego oraz pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Dziś (8 sierpnia) odbyła się druga rozprawa w tej sprawie. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy wyrok skazujący Beatę Kozidrak za jazdę pod wpływem alkoholu. Wyrok w tej sprawie jest prawomocny. Przypomnijmy, że apelację od wyroku skierowała na początku czerwca Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Prokurator zarzucił bowiem w niej rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonej w stosunku do stopnia społecznej szkodliwości oraz winy.

Prokurator wnosił o to by, słynna piosenkarka miałaby zostać ukarana 10 miesiącami ograniczenia wolności, polegającego na wykonywaniu nieodpłatnych prac na cele społeczne w wymiarze 30 godzin miesięcznie. Dlatego 8 sierpnia odbyła się rozprawa apelacyjna. Według mediów, Beata podczas rozprawy była nieobecna.

Według wyroku, takiej kary jednak nie będzie. Ostatecznie sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o zaostrzenie kary wobec piosenkarki. Wyrok w tej sprawie jest bowiem prawomocny.